[D007] Ściany poddasza i więźba dachowa

Cześć!

Listopadowa pogoda dopisuje, więc prace na budowie szybko posuwają się do przodu. Ostatnio pokazywałem jak zostały zabetonowane schody, strop i ściany kolankowe. Teraz już widać więźbę dachową.

Ściany na poddaszu

Na poddaszu mamy tak naprawdę trzy istotne ściany: dwie szczytowe i jedną nośną wewnątrz. Na nich opiera się belka kalenicowa a następnie krokwie i pozostała część więźby. Ściany poddasza wykonane dokładnie w ten sam sposób co ściany parteru: z betonu komórkowego o grubości 24cm i z nadprożami L19. Wymurowanie tych ścian nie stanowi żadnego problemu, ale trzeba uważać na jeden detal.

Powszechnym błędem, spotykanym na niemal każdej budowie jest murowanie ścian szczytowych i docięcie ich do poziomu górnej powierzchni krokwi. Takie rozwiązanie powoduje, że górna powierzchnia ściany nie jest w żaden sposób ocieplona i powstaje istotny mostek cieplny. A wystarczy zrobić tak, jak na zdjęciach poniżej: górna krawędź muru jest docięta równo z dolną krawędzią krokwi. Ściana z zewnątrz będzie ocieplona do wysokości podbitki, więc przerwa nie będzie widoczna. Od wewnątrz przestrzeń pomiędzy krokwiami a murem zostanie wypełniona wełną. Zupełnie proste rozwiązanie, a znacznie poprawia izolację budynku.

ściana szczytowa
Gotowa ściana szczytowa murowana w tej samej technologii co ściany parteru.
docięcie ściany szczytowej
Ściana szczytowa docięta poniżej krokwi.

Długi i skomplikowany artykuł? Nie wszystko jest jasne i masz pytania? Zapytaj w komentarzu albo dołącz do Grupy wsparcia na Facebooku!

Więźba dachowa

Od razu po wymurowaniu ścian ekipa budowlana przystąpiła do montażu więźby dachowej. Jest to mój ulubiony moment budowy. Dom zaczyna nabierać ostatecznego kształtu i można już zacząć sobie wyobrażać przestrzeń i pomieszczenia wewnątrz. Szybki postęp prac ciesielskich cieszy oczy…

Impregnacja więźby dachowej

A pierwsze co rzuca się w oczy patrząc na więźbę dachową to intensywny kolor. Ma on świadczyć o tym, że więźba została solidnie zaimpregnowana. Ale sam kolor to nie wszystko…

Istnieje wiele różnych preparatów służących do impregnacji drewna. Zwykle stosuje się te najbardziej uniwersalne: które chronią przed ogniem, grzybami, pleśnią i szkodnikami jednocześnie. Skuteczność tych preparatów zwykle uzależniona jest od ilości nałożonych warstw. Czyli im lepiej zaimpregnowane drewno, tym bardziej intensywny kolor. To wszystko prawda (chociaż nie ma się co spodziewać “ponad-naturalnej wszystko-odporności” drewna), ale warto wiedzieć, że barwnik do impregnatu można dodać w dowolnej ilości. Czyli możliwe jest uzyskanie intensywnego zabarwienia przy minimalnym nakładzie pracy i kosztów. Dlatego przy zakupie drewna nie ma co sugerować się kolorem i zapewnieniami sprzedawcy. Należy żądać certyfikatu, który potwierdza klasę wytrzymałości i sposób impregnacji.

impregnacja drewna na dach
Intensywny kolor nie świadczy o jakości więźby dachowej.

Projekt więźby dachowej

Montaż więźby idzie wykonawcy bardzo sprawnie i robi on wszystko zgodnie ze sztuką. Niestety mam ponownie zastrzeżenia do jakości i szczegółowości projektu. Zawiera on jedynie przekroje elementów więźby i ogólne wymiary. Brak jakichkolwiek szczegółów połączeń na rysunkach. Za to w opisie można znaleźć następującą informację: “Krokwie z jętkami należy połączyć 22 gwoździami jednociętymi fi4,5×125 (po 11 z każdej strony połączenia)”. Nie wiem czy projektantowi wyszło tak z obliczeń czy może jest to kopia z innego projektu. Wiem na pewno, że nie ma na żadnym rysunki w jaki sposób te gwoździe rozłożyć w połączeniu. Czy tak duża ilość gwoździ jest zasadna? Trudno powiedzieć. Jak sprawdzić czy wykonawca dobrze wykonał to i inne połączenia? Pytania pozostają bez odpowiedzi.

Brak opisanych i narysowanych, albo absurdalne połączenia więźby dachowej to właściwie standard w projektach budowlanych. Przecież krokwie i jętki bez odpowiedniego połączenia są kompletnie bezużyteczne. Co więcej: w sytuacjach ekstremalnych, takich jak huragany więźba nie zawala się bo pęka drewno. Więźba odlatuje bo jest ze sobą źle połączona. I trudno tu wymagać od wykonawcy zrobienia prawidłowych połączeń skoro nie ma ich w projekcie. A opisy, że więźba ma być zrobiona zgodnie z normą lub sztuką budowlaną są zwyczajnie oznaką lenistwa projektanta.

Połączenia więźby

Szczęście, że wykonawca wykazał się rozsądkiem i we własnym zakresie postarał się o możliwie najlepsze połączenia elementów drewnianych. Mamy zatem następujące przypadki:

  1. Połączenie krokwi i murłaty. Tradycyjnie łączy się te elementy za pomocą jednego długiego gwoździa wbijanego z góry przez krokiew do murłaty. Gwóźdź ten bardzo ułatwia montaż elementów, ale jego wytrzymałość jest znikoma. Praktycznie wcale nie zabezpiecza on więźby przed odrywaniem wywołanym przez silny wiatr. Dlatego jednocześnie stosuje się połączenie za pomocą elementów metalowych: tutaj blach kątowych. Ilość gwoździ wbita w taką blachę lub kątownik powinna być określona w projekcie, czego niestety brakuje, ale chcę zwrócić Twoją uwagę na jeszcze inny szczegół. Do połączeń blacha-drewno stosuje się specjalne gwoździe pierścieniowe z poszerzeniem średnicy pod łbem. Taki gwóźdź pokazuję na zdjęciu poniżej. Ma on znacznie wyższą nośność przy wyciąganiu niż gwóźdź gładki, a dzięki poszerzeniu szczelnie wypełnia cały otwór w blasze (kątowniku) i nie pozostawia żadnego luzu. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ zwykły gwóźdź musi mieć mniejszą średnicę niż otwór żeby po prostu dało się go wbić. Tym samym zostawia luz i więźba może się po prost ruszać odrobinę w każdą stronę. A tego na pewno nie chcemy.
  2. Połączenie dwóch krokwi w kalenicy. Tutaj sytuacja jest dokładnie taka sama jak wcześniej. Tradycyjny gwóźdź to za mało. Powinno stosować się nakładki z blachy i odpowiednie gwoździe.
  3. Połączenie krokwi z jętkami (kleszczami). Obok połączenia krokiew-murłata jest to najważniejsze połączenie w całej więźbie dachowej. Musi ono wytrzymać stosunkowo duże obciążenie, stąd zapewne pomysł na 22 gwoździe. Z drugiej strony im więcej gwoździ tym bardziej rozrywane są włókna drewna w najbardziej obciążonych miejscach. Dlatego zamiast gwoździ można zastosować również śruby. Tutaj wykonawca zastosował jedno i drugie. Zwróć uwagę, że do połączeń drewno-drewno nie trzeba stosować specjalnych gwoździ. Ważna jest ich ilość, długość i średnica oraz rozstaw (krótko mówiąc projekt).

Pracując na budowach ciągle spotykam się z tymi samymi błędami. Ty możesz ich łatwo uniknąć. Po prostu zapisz się na newsletter i pobierz darmowy ebook!

Dodatkowo otrzymasz 10 plików pomocnych przy budowie domu i powiadomienia o nowych artykułach!



Zapisując się wyrażasz jednocześnie zgodę na otrzymywanie newslettera.
Połączenie krokwi i murłaty
Kątownik łączący krokwię i murłatę. Zapewnia dużo większą nośność niż tradycyjne połączenie ciesielskie na jeden gwóźdź.
połączenie krokwi w kalenicy
Blacha węzłowa łącząca krokwie w kalenicy.
połączenie krokwi i jętki
Połączenie krokwi i jętki na gwoździe i śruty. Jak ocenić czy jest prawidłowo wykonane skoro projekt nie ma rysunku?

Deskowanie i kominy

Jak widzisz na zdjęciach więźba jeszcze nie jest gotowa. Trzeba dokończyć połączenia i zrobić całą więźbę nad garażem. Następnie deskowanie i murowanie kominów ponad dach. Już teraz zapraszam Cię na kolejną relację!

budowa w praktyce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Witaj Inwestorze!

Na budowach i w projektach ciągle widzę te same, powtarzające się błędy. Ty nie musisz ich popełniać. Przecież możesz zapisać się na newsletter i pobrać darmowy ebook!

Oprócz niego dostaniesz 10 innych przydatnych plików i przypomnienia o nowych artykułach!



Zapisując się wyrażasz jednocześnie zgodę na otrzymywanie newslettera.